Autor artykułu: Tomasz Steinbach
Konsultacja medyczna: doc. dr hab. Jan Sabliński
Wiele nieuleczalnych chorób może być już wkrótce leczonych przy wykorzystaniu komórek macierzystych pochodzących z krwi pępowinowej. Ciąża to okres, w którym warto zapoznać się z cudowną mocą komórek macierzystych i zastanowić nad zdeponowaniem krwi pępowinowej w specjalnym banku. W końcu każdy rodzi się tylko raz, taka okazja więcej się nie powtórzy.
Komórki macierzyste
Komórki macierzyste to pierwotne komórki ludzkiego organizmu, zdolne do samoodnawiania i potencjalnie do przekształcenia się w każdy typ komórek ludzkiego ciała. To z nich rozwijają się wszystkie części naszego organizmu: kości, nerwy, mięśnie, skóra, organy i komórki krwi. Im starsze komórki macierzyste tym ich zdolność do przekształcania się jest mniejsza. Dlatego naukowcy wiele uwagi poświęcaj embrionalnym komórkom macierzystym, jednak dylematy moralne skłaniają świat nauki do poszukiwania innych sposobów pozyskania tego typu komórek. Dziś „młode” komórki macierzyste pozyskiwać można z krwi pępowinowej.
Krew pępowinowa
Pępowina, która łączy mamę i płód ma długość około 60 cm. Za jej pomocą dziecku dostarczany jest tlen i substancje odżywcze.
W momencie porodu, ale jeszcze przed urodzeniem łożyska istnieje możliwość pobrania krwi pępowinowej. Jest to ta część krwi płodu, która pozostaje w naczyniach pępowiny oraz w naczyniach łożyska po odpępnieniu . Pochodzące z niej komórki macierzyste posiadają bardzo dużą zdolność namnażania się po przeszczepie, stanowią więc doskonałe „lekarstwo” w terapii wielu chorób.
Leczenie komórkami macierzystymi
Od wielu już lat stosuje się leczenie komórkami macierzystymi. Do niedawna ich głównym „dostawcą” był szpik. Jednak zastosowanie komórek pochodzących z krwi pępowinowej stwarza całkiem nowe możliwości. Po pierwsze, dzięki przeszczepom komórek z własnej krwi pępowinowej zapewniona jest pełna zgodność tkankowa. Po drugie, znalezienie właściwego dawcy szpiku to często niezwykle długi proces, którego końca wielu chorych może nie doczekać, a komórki macierzyste zdeponowane w banku komórek macierzystych są zawsze „pod ręką”.
Przeszczepy komórek pochodzących z krwi pępowinowej zdecydowanie rzadziej powodują powikłania o podłożu immunologicznym.
Jakie choroby leczy się wykorzystując komórki macierzyste?
Lista chorób, które wg naukowców mogą być leczone z wykorzystaniem komórek macierzystych stale się powiększa. Część z nich prezentujemy w poniższej tabeli.
Warto odnotować, że w laboratoriach naukowych trwają także badania m.in. nad terapią choroby Alzheimera, Parkinsona, stwardnienia rozsianego, rekonstrukcji kości i chrząstek.
Deponowanie krwi pępowinowej
W Polsce pobieraniem i przechowywaniem krwi pępowinowej zajmują się wyspecjalizowane banki komórek macierzystych. Sam proces pobierania krwi jest całkowicie bezbolesny i bezpieczny zarówna dla mamy, jak i dla maleństwa. Bank pobiera opłatę za pobranie i zdeponowanie krwi oraz roczne opłaty za jej przechowywanie.
Proszę o opinię i praktyczne wskazówki dziewczyny,
które być może już taki dar swoim dzieciom ofiarowały
Proszę również o wszelkie związane z tematem informacje i przemyślenia.
JA nie mam krwi pepowinowej i BARDZO ZALUJE!!!
Przez to,ze cała ciaze przelezalam, potem walczylam o Kajtusia dałam ciała
Jak zaczela sie akcja porodowa pomyslałam o tym, ale jak sie okazało jak zwykle Nasza Słuzba Zdrowia jest 100lat za murzynami i nie mozna tego tak od reki załatwic
A szkoda, bo mysle, ze wiele kobiet pod wplywem tak silnych emocji jak poród zdecydowało by sie na pobranie krwi pepowinowej.
Nastepnym razem bede madrzejsza, a teraz modle sie aby nigdy moj blad nie zawazył na zyciu i zdrowiu Malgoni.
Moze faktycznie na dzisiaj jest to jeszcze pic na wode, ale spałabym spokojniej....
Temat krwi pępowinowej ostatnio przerabiałam, bo też mnie nurtował i po przestudiowaniu kilku-nastu artykułów na ten temat byłam na NIE...ale temat "białaczka" dotknšł mnie osobiPcie i to bardzo bolePnie a teraz siedzę w nim "po uszy", żeby w miarę moich możliwoPci pomóc uPwiadomić ludzi, że białaczka nie musi oznaczać "Pmierć" ...
i tak gdy ostatnio mieliPmy "akcję" badania dawców to poruszyłam ten temat z osobami, lekarzami i profesorami, którzy na co dzień spotkajš się z tym problemem i wg nich, pozwolę sobie zacytować kawałeczek z naszej rozmowy cyt."... na dzień dzisiejszy taka iloPć krwi pępowinowej jaka jest pobierana jest kroplš w morzu potrzebnej do przeszczepu, taka iloPć owszem może być przydatna tylko góra dziecku 4-6 letniemu /i to nie bardzo/ ale wiedzšc jak medycyna idzie do przodu, to może za dwa - trzy i więcej lat może być tak, że będzie można jakoP "rozmnażać" te komórki i mogš okazać się bardzo przydatne ... dlatego jeżeli kogoP stać to może, a nawet powinien skorzystać z tej "usługi" , choćby po to żeby kiedyP nie żałować..."
Rozmawiałam kiedyP z hematologami na temat deponowania krwi pępowinowej (przed porodem mojej bratowej). Generalnie sš sceptycznie do tego nastawieni- argumenty sš podobne jak przedstawiła to JaPiix- pobrana iloPć krwi jest bardzo mała i wystarczy dla 20-30 kg dziecka (3-4 lata). Nie wiadomo, kiedy będzie można te komórki namnażać. Opłaty za przechowywanie sš duże... SpoPród wymienionych w tabeli chorób- u dzieci moga się pojawić głównie ostre białaczki; zespoły mieloproliferacyjne czy dysplastyczne dopiero w starszym wieku (po 50 r. życia). Zaburz. zwišz z chromosomem X- b. rzadka sprawa, zresztš bedzie tu dodatni wywiad rodzinny.
CzęPć wymienionych chorób to w Polsce raczej kazuistyka
OczywiPcie jesli w rodzinie występuje zwiększona zachorowalnoPć na białaczki, to może ma to jakiP sens...
No nikt prorokiem nie jest i nie wiadomo, co ludzie wymyPlš niedługo
Deedeee- nie martw się, że nie pobrałaP krwi pępowinowej
W obecnym stanie wiedzy wielu hematologów uważa, że to troszkę mamienie ludzi obietnicami bez pokrycia
PS. U nas w rodzinie w rezultacie nikt nie zdecydował się na pobranie krwi pępowinowej
_________________ 4 programy ICSI, tylko 2 transfery-niestety...
Boże proszę daj mi wiarę, nadzieję i ...
Wklejam treść, bo link może przestać działać, jak przerzucą materiały do archiwum
Cytat:
Czy ta krew komuś pomoże
Chcę, aby moje dziecko było bezpieczne - mówią matki, które zdeponowały krew noworodków w specjalnych bankach. Tyle tylko, że te banki działają bez akredytacji
W Polsce krew pępowinową przechowuje osiem banków. Za jej pobranie trzeba zapłacić około 3 tysięcy złotych
(c) REUTERS/FORUM
Za pobranie krwi trzeba zapłacić około 3 tysięcy złotych. Rodzice wierzą jednak, że gdy ich dziecko zachoruje, tzw. krew pępowinowa pomoże mu się wyleczyć. Co to takiego krew pępowinowa? To krew pobrana po urodzeniu dziecka z niepotrzebnej już pępowiny i łożyska. Jest ona zamrażana w ciekłym azocie, w temperaturze minus 196 stopni C. Zawiera komórki macierzyste, które można stosować do przeszczepów.
- Zdecydowaliśmy się z mężem skorzystać z banku krwi pępowinowej na długo przed terminem porodu - opowiada Agata Wawrzyniak z Sosnowca. - Uważam, że warto było zapłacić niemałą kwotę, kilka tysięcy złotych, aby nie mieć sobie nic do zarzucenia.
Lekarze szacują, że na pobranie krwi dziecka decyduje się od 3 do 5 procent rodziców. Zazwyczaj to ludzie zamożniejsi, choć nie brakuje takich, którzy zapożyczają się, byle tylko zapłacić za zamrożenie krwi.
Na korzystanie przyjdzie czas
Problem w tym, że prywatne banki krwi działają bez akredytacji. Powód? Do tej pory Ministerstwo Zdrowia nie wydało rozporządzeń do ustawy transplantacyjnej. -Na razie czekamy, akredytacje będą bezwzględnie obowiązywać od przyszłego roku - przyznaje w rozmowie z "Rz" docent Jan Sabliński, wicedyrektor Polskiego Banku Komórek Macierzystych. To jedna z instytucji, która gromadzi dla dzieci ich własną krew pępowinową.
Ale jest jeszcze większy problem. Wielu naukowców ma wątpliwości, czy krew pępowinowa w ogóle może być wykorzystana w razie choroby dziecka. Do tej pory na świecie na kilkaset tysięcy litrów zebranej krwi pępowinowej opisano zaledwie dziewięć przypadków, gdy biorcami przeszczepu ze swoich własnych komórek były małe dzieci. W kilkudziesięciu przypadkach krew przeszczepiono ich rodzeństwu. - To przecież zrozumiałe. Przeszczepy są potrzebne przede wszystkim osobom starszym, bo to one chorują najczęściej na nowotwory. Ci, którzy mają krew w bankach, jeszcze nie dorośli do tego wieku. Magazynujemy ją od dwudziestu lat - przekonuje Sabliński.
Rodzice pod presją
To nie koniec wątpliwości. Z pępowiny pobiera się ok. 100 ml krwi - mniej niż szklankę. To zbyt mało, by mogła pomóc dorosłemu człowiekowi. Mimo to na stronach internetowych banków krwi przechowujących ją dla samych dzieci wymieniana jest długa lista chorób, które już można leczyć komórkami macierzystymi. Dużą część z nich stanowią choroby krwi.
Tyle tylko, że - jak podaje konsultant krajowy w dziedzinie hematologii - aż u jednej czwartej dzieci, które zachorowały na białaczkę, komórki nowotworowe są już we krwi pępowinowej. Takiej krwi przeszczepić nie wolno. - Szczególnie irytuje mnie poddawanie rodziców presji. Która kobieta w ciąży, kiedy ktoś zaproponuje jej "biologiczną polisę na życie dziecka", nie zrobi wszystkiego, by ją wykupić - pyta wybitny hematolog ze |śląskiej Akademii Medycznej profesor Jerzy Hołowiecki.
Rzeczywiście, banki krwi przekonują rodziców: szansę uzyskania polisy na życie twoje dziecko ma tylko raz. Przy narodzinach. -W każdej działalności komercyjnej jest element marketingu. Jednak my udzielamy pełnej, uczciwej informacji rodzicom o stanie badań - zapewnia docent Sabliński.
Nadzieja to za mało
Naukowcy liczą, że w przyszłości uda się wykorzystać komórki macierzyste z krwi pępowinowej do innych celów niż leczenie białaczki. Udało się już przekształcić je w komórki nerwowe -a to może pomóc przy leczeniu chorób neurologicznych. Lekarze wierzą, że uda się na nich oprzeć rekonstrukcje zniszczonych organów i leczenie pozawałowe. -Jako naukowcy w komórkach macierzystych pokładamy wielką nadzieję. Ale nie wolno ludziom za pieniądze obiecywać leczenia, którego jeszcze nie opracowano - oburza się profesor Zygmunt Pojda, szef Zakładu Hematologii Doświadczalnej Centrum Onkologii w Warszawie.
Rodzice wierzą jednak, że zamrożona krew pomoże ich dzieciom - jeśli nie teraz, to w przyszłości. Agata Wawrzyniak z Sosnowca przekonuje: - Medycyna wciąż się rozwija i nie wiadomo, jaki będzie stan nauki za kilkanaście lat.
Amerykanie odradzają
Dawniej łożysko i pępowina były utylizowane tuż po porodzie. Od lat 90. możliwe jest pobieranie krwi z pępowiny pozostałej przy łożysku tuż po narodzinach i odpępowieniu dziecka. Zabieg trwa pięć minut. Krew pępowinowa umieszczana jest w specjalnym worku z płynem opóźniającym proces krzepnięcia. Dzięki temu możliwe jest przetransportowanie krwi do laboratorium, gdzie pozostaje przechowywana w ciekłym azocie. W ten sposób można ją przechowywać kilkadziesiąt lat.
Krew pępowinowa jest bogata w tzw. komórki macierzyste, z których powstają krwinki czerwone i białe oraz płytki krwi. Komórki macierzyste mogą się przekształcać. Powstają z nich komórki nerwowe, kostne, mięśniowe w tym również mięśnia sercowego. Polscy naukowcy z Centrum Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN w Warszawie pierwsi na świecie wyhodowali w laboratorium komórki mózgu z komórek macierzystych krwi pępowinowej. Komórki macierzyste pochodzące z krwi pępowinowej, podobnie jak komórki szpiku, mogą być przeszczepiane w celu odbudowania układu krwiotwórczego i odpornościowego. W tym procesie są bardziej skuteczne od komórek macierzystych pozyskanych oddawców dorosłych. Naukowcy sądzą, że przeszczepianie krwi pępowinowej będzie stosowane w chorobach nowotworowych, gdy potrzebny jest przeszczep szpiku, oraz w wielu innych chorobach. Ostrzegają jednak, że ograniczeniem jest niewielka ilość krwi pępowinowej możliwa do pobrania. Krew ta wystarcza do przeszczepu tylko przez pewien okres życia i brakuje jej, gdy człowiek osiąga wiek dorosły.
Największy i najstarszy bank krwi pępowinowej na świecie działa w USA. Pobiera krew pępowinową od dzieci, których rodzice zgodzą się na to. Krew może być potem użyta przez każdego, kto jej potrzebuje.
Specjaliści z USA odradzają przechowywanie krwi pępowinowej dziecka z przeznaczeniem dla niego samego.
_________________
Ostatnio zmieniony przez axxa 07-02-2007, 01:25, w całości zmieniany 1 raz
Wklejam link do pisma Mamo to ja, niestety artykuł jest już nieaktywny,
z innego forum przeklejam:
fragment artykułu z listopadowego "Mamo to ja"
"Specjalisci - a wPród nich prof. Wiesław Jędrzejczak- Krajowy konsultant ds. hematologii - ostrzegajš, że nasze polskie banki komercyjne nie majš akredytacji. Zgodnie z prawem nie można od nich pobierać próbek do przeszczepu. Zmieni się to, gdy w Polsce zacznie działać ustawa wzorowana na prawie UE. Wtedy specjaliPci zbadajš pracę banków i wydadzš certyfikaty. Decydujac się dziP na jakiP bank, tak naprawdę nie wiemy czy będzie on działał za dwa lata"
.. i z innych fragmentów:
wg. ww. prof - konsultanta ds. hematologii - zamrażanie dzisiaj komórek macierzystych swoich dzieci z nadziejš, że w przyszłoPci będš one w stanie uratować im życie jest, jego zdaniem, wypadkowš wiary i majętnoPci rodziców (Koszt pobrania na samym wstępnie to 2-3 tyP. zł, koszt przechowywania to kilkaset zł rocznie)
i dalej:
"Mało kto wie na przyklad, że iloPć komórek macierzystych pobranych z krwi pępowinowej jest naprawdę niewielka. W razie potrzeby starczy jej jedynie dla osoby ważšcej do 40 kg. - czyli dziecka (dr Piotr Rzepecki - Kierownik OProdka Przeszczepiania Szpiku Centralnego Szpitala Klinicznego MON w Warszawie). Tymczasem większoPć z niewielu chorób, które dziP da się leczyć za pomocš tych komórek dotyka osoby dorosłe. A nie znamy jeszcze metody rozmnażania się komórek macierzystych. Chory dorosły będzie i tak więc musiał skorzystać z komórek pobranych od innego dawcy.
Choroby, które można leczyć tš metodš, sš tak naprawdę niezwykle rzadkie. Na setki tysięcy próbek zamrożonych w bankach na całym Pwiecie, do tej pory użyto zaledwie 20 z nich i to często dla krewnych dziecka, od którego krew pobrano.
Po trzecie próbka, próbce nierówna jakoPciš. Nie więcej niż 80% pobranych porcji nadaje się do użycia. W wielu komórek macierzystych jest za mało, lub sš złej jakoPci, zdarzajš się porcje zakażone. Czy banki informujš o tym klientów? Tego nikt nie kontroluje.
Nie wiemy również jak długo można przechowywać próbki bez szkody dla nich. Najstarsze maja dziP zaledwie 17 lat. (...)"
Sam prof. dla swojej wnuczki komórki macierzyste zamroził.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że wyżej sš tylko fragmenty - nie dotarłam do całoPci. Może ktoP ma?
Wcišż nie podjęliPmy decyzji - ja jestem bliższa na "tak" a Jaro jest bardziej sceptyczny. Nie wiem, czy będzie nas stać na taki wydatek - boję się także, czy za jakiP czas nie okaże się on "niepotrzebnym wydaniem kasy"
Co Wy o tym myPlicie? Czy któraP z Was jest już zdecydowana (obojętne, w którš stronę)?
Ja zdeponowałam krew pępowinową Krzysia w Banku Komórek Macierzystych w Novum.
Wszystko przebiegło bezproblemowo, w bardzo przyjaznej atmosferze.
Byliśmy - jako starzy klienci - potraktowani bardzo wyjątkowo.
Na kasę Szefunio poczekał 4 miesiące
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach